Formularz kontaktowy

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *

piątek, 8 stycznia 2016

Usteckie opowieści cz 2. Plaża i molo

Zasadniczo miała być wyprawa do Gniezna,ale panująca za oknem plucha  skłoniła mnie do ponownej wizyty w Ustce-w tej części przedostatniej ;-).
A zatem:
Zapraszamy ;-)
Jak już pisałam wielką zaletą Ustki jest duża i czysta plaża pokryta miękkim drobnym piaskiem.
Jednakże żeby spokojnie rozbić swój grajdołek trzeba być na plaży przed 8 rano, bo
później plaża wygląda tak ;-)
Dlatego jestem pod wrażeniem jakim cudem ludzie budują takie cuda-dla uzmysłowienia sobie skali tego zamku-mam 172 cm wzrostu;
                                               Usteckie Syrenki ;-)
A poniższe zdjęcie dedykuję tym którzy twierdzą,że rozmiar nie ma znaczenia ;-)
a poniżej zdjęcie wykonane parę metrów dalej przy wejściu do portu:
hmmm..i czy nie lepiej dołożyć 10 zł za rejs tym większym? ;-)
A tak wyglądają oba mola? Z latarni morskiej. Warto zaznaczyć,że w przeciwieństwie do Sopotu wstęp jest całkowicie darmowy.
 A tu widok na latarnię z pokładu Dragona;
Zapatrzona w Port..zdjęcie zrobione na końcu mola, ubrana w ulubione alladynki
 
Na zachodniej częci za to możemy liczyć na takie urocze ujęcia i rozbryzgi fal.
 Nadchodzi powoli zmierzch,zatem,,,
Pora nam w Drogę w Kierunku Zachodzącego Słońca..;-)